Wilno – Muzeum Pieniądza

wpis w: Bez kategorii | 0

Zdaję sobie sprawę, że ten wpis nie zainteresuje zbyt wielu osób, ale nie mogłem odpuścić. Tak jak pisałem gdzieś poniżej (lub powyżej, jeżeli zmieni się układ strony), jednym z moich hobby i sposobem na inwestycję kapitału jest kolekcjonowanie monet i banknotów, ze szczególnym uwzględnieniem tych drugich. I zawsze gdy odwiedzam jakiś kraj, staram się zajrzeć do siedziby narodowego banku danego kraju, głównie w celu powiększenia własnej kolekcji.

Będąc w Wilnie okazało się, że zaraz przy Narodowym Banku Litwy znajduje się Muzeum Pieniądza. Łatwo je minąć, gdyż nad wejściem nie ma żadnego wielkiego napisu czy tablicy. Ot, brama jak każda inna. A wejść warto, bo muzeum jest jednym z wyżej ocenianych miejsc wg TripAdvisora. Ta ocena jest dowodem, że nie jest to muzeum tylko dla numizmatyków, a bardziej nawet dla przeciętnego człowieka ze średnim zainteresowaniem historią pieniądza. Mam poważne wątpliwości czy eksponowane eksponaty są autentyczne, w szczególności banknoty z Insurekcji Kościuszkowskiej, które są naprawdę rzadkie.

Możemy zobaczyć cały przekrój historii pieniądza, od chińskich monet typu ‚cash’, noży czy łopatek, przez starożytną Grecję i Rzym, drachmy i sesterce, monety perskie, bizantyjskie i kalifatu arabskiego. Są nawet monety Złotej Ordy, a od XVII w. większe skupienie muzeum jest na monetach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jest również spora kolekcja srebrnej biżuterii związanej z historią państwa litewskiego oraz ciekawe eksponaty dotyczące bankowości na Litwie. Do tego muzeum ma nowoczesny design, który nie kłuje w oczy, a opinia pochodzi od człowieka, którego razi prawie wszystko, co nie pochodzi sprzed II Wojny Światowej.

No i najważniejsze – wstęp wolny. Zatem warto zajrzeć, nawet jeżeli nie przypadnie do gustu, nie stracicie wiele, najwyżej kilka-kilkanaście minut. A być może złapiecie kolekcjonerskiego bakcyla? Za to osoby związane z numizmatyką niech potraktują Muzeum Pieniądza jako obowiązek. Bo nie ma wielu podobnych obiektów.

PS. Zdjęcia są takie sobie, pewnie gdybym miał filtry na obiektyw byłyby lepsze. No ale nie miałem :)

 

Zostaw Komentarz